1 października 2026 roku Google zmienił dokument, który poleciłbym każdemu, kto pyta, jak Google myśli o jakości treści: Creating helpful, reliable, people-first content (przewodnik o pomocnych treściach). Przybyła w nim sekcja definiująca „treść główną”, cztery cechy, według których szkoleni są raterzy, czyli osoby oceniające jakość wyników wyszukiwania, oraz akapit, który fałszywe profile autorów nazywa oszustwem.
Marie Haynes jako pierwsza opisała to następnego dnia, razem z wygodną tabelą porównawczą. My porównaliśmy nową stronę z archiwalnymi kopiami wiersz po wierszu i każde nowe zdanie wyśledziliśmy do wytycznych dla raterów, z których pochodzi. Ten artykuł pokazuje, co Google dodał, czego nie powiedział i co powinna sprawdzić strona małej firmy.
Co Google zmienił 1 października?
Google dodał do przewodnika cztery elementy, a resztę zostawił bez zmian. Jedno zdanie wiąże jakość strony z wytycznymi dla raterów, nowa sekcja definiuje treść główną i wymienia cztery cechy, które oceniają raterzy, a sekcja „Kto” ostrzega teraz przed zmyślonymi profilami autorów. Dziennik zmian dokumentacji Google tej edycji nie wymienia.
Poprzednia wersja, ostatnio aktualizowana 10 grudnia 2025 roku, była jeszcze dostępna w kopii z Wayback Machine zrobionej 1 października o 15:48 UTC. Obecna strona nosi datę 1 października 2026 roku. Po porównaniu obu tekstów okazało się, że poza tym nic się nie zmieniło. Dodano:
- Zdanie na końcu sekcji o E-E-A-T, które mówi, że Search Quality Evaluator Guidelines (wytyczne dla raterów) traktują jakość treści głównej jako „jeden z najważniejszych czynników oceny jakości strony”.
- Nową sekcję „Main content” (treść główna) z definicją i pięcioma rodzajami treści głównej.
- Cztery cechy, których raterzy są „szkoleni, by je oceniać”: nakład pracy, oryginalność, talent lub umiejętności i dokładność.
- Akapit przeciwko zwodniczemu autorstwu.
Tego samego dnia Google zaktualizował też stronę siostrzaną, Using generative AI content (treści generowane przez AI). Ta zmiana trafiła do dziennika zmian dokumentacji, z adnotacją, że strona zawiera teraz „informacje z wytycznych dla raterów jakości wyszukiwania”, i z uzasadnieniem „by zsynchronizować naszą dokumentację z prezentacjami, których używamy na wydarzeniach dla deweloperów”. Według stanu na wieczór 2 października strona o pomocnych treściach nie ma własnego wpisu w dzienniku zmian. Poza wpisem Marie Haynes pierwszego dnia pisano o tym niewiele: Search Engine Roundtable omówił sekcję o treści głównej, a Search Engine Journal akapit o fałszywych autorach.
Co dziś liczy się jako treść główna
Treść główna to wszystko, co na stronie bezpośrednio realizuje cel, dla którego strona istnieje. Lista Google jest szersza niż sam tekst artykułu: obejmuje narzędzia, opinie użytkowników i komentarze, gdy służą temu celowi, informacje ukryte w zakładkach oraz widoczny tytuł i nagłówki. Menu, stopek i reklam na niej nie ma.
Definicja Google brzmi: treść główna to „każda część strony internetowej, która bezpośrednio pomaga stronie osiągnąć jej cel”. W zależności od strony może obejmować:
- tekst podstawowy i multimedia: tekst, obrazy, dźwięk i wideo;
- funkcje interaktywne: kalkulatory, narzędzia online, gry, wyszukiwarkę;
- wkład użytkowników: dyskusje na forach, opinie klientów, komentarze i przesłane materiały, „gdy bezpośrednio realizują cel strony”;
- sekcje w zakładkach lub rozwijane: specyfikacje produktu, uwagi o bezpieczeństwie lub opinie ukryte za zakładkami;
- tytuły stron i nagłówki: widoczny tytuł i nagłówki, „które streszczają temat i pomagają użytkownikom świadomie zdecydować, czy odwiedzić stronę”.
Dwa punkty z tej listy dostają we wczesnych omówieniach mało uwagi. Tytuły i nagłówki liczą się teraz jako treść główna, co pasuje do dokumentacji o linkach tytułowych: Google buduje tytuł pokazywany w wynikach z elementu title, głównego tytułu wizualnego i elementów nagłówków. Opinie i komentarze liczą się tylko wtedy, gdy służą celowi strony. Na stronie z pytaniem użytkownika dyskusja jest treścią. Pod opisem usługi wątek komentarzy to coś innego. Jeśli komentarze są częścią strony, nadal obowiązuje rada samego Google: oznaczaj ich linki atrybutem rel="ugc" i moderuj je, bo spam w komentarzach na twojej stronie jest twoim problemem.
Cztery cechy, które mają oceniać raterzy
Nowa sekcja wymienia cztery cechy treści głównej: nakład pracy, oryginalność, talent lub umiejętności i dokładność. Każdej towarzyszy krótkie wyjaśnienie i przykład. Google przedstawia je jako to, co oceniają raterzy. Dzięki temu są miarą jego ocen jakości, a przewodnik nie twierdzi, że któraś z nich jest przełącznikiem rankingu.
Nakład pracy to „stopień, w jakim ludzka praca została włożona w tworzenie treści lub napędzających ją systemów”. Przykładami dużego nakładu pracy według Google są oryginalna analiza, ręcznie przetłumaczony wiersz albo własna mapa interaktywna. Przykładami nakładu małego lub żadnego są strony generowane z feedów oraz duże ilości tekstu wytworzone generatywną AI „bez ręcznego nadzoru lub selekcji”. Ostatnie zdanie tego akapitu wydrukowałbym każdemu zespołowi contentowemu, który pracuje na cudzym materiale: „Wskazanie źródła lub oddanie zasług innym źródłom nie zastępuje potrzeby własnego, oryginalnego nakładu pracy”. Link do artykułu, który opowiedziałeś własnymi słowami, nie zamienia tej opowieści w nakład pracy.
Oryginalność oznacza informacje lub perspektywy, „które nie są jeszcze dostępne na innych stronach”.
Talent lub umiejętności obejmują zdolności potrzebne, by dać odwiedzającym satysfakcjonujące doświadczenie: czytelne pisanie, dobrze wyprodukowane wideo, działające narzędzia na stronie. Google dodaje, że nie każdy temat wymaga specjalnej wiedzy eksperckiej. Ktoś, kto opisuje nowy sposób odśnieżania podjazdu, nie potrzebuje dyplomów.
Dokładność dotyczy stron informacyjnych. W tematach, które mogą znacząco wpływać na życie lub dobrostan ludzi, a które Google nazywa YMYL, treść „musi być bardzo dokładna i zgodna z ustalonym konsensusem ekspertów”.
Fałszywi autorzy są teraz nazwani w przewodniku
Część przewodnika „Kto stworzył treść” już wcześniej prosiła o podpisy autorów tam, gdzie czytelnicy ich oczekują. Teraz dodaje, że wymyślanie profili twórców, ze zdjęciami wygenerowanymi przez AI, zmyślonymi imionami lub fałszywymi kwalifikacjami, to oszustwo, a oszustwo czyni stronę niewiarygodną dla użytkowników i dla „zautomatyzowanych systemów jakości” Google.
Cały nowy akapit stoi tuż po wieloletniej radzie Google, by podawać „dokładne informacje o autorstwie, takie jak podpisy autorów”:
Wydawców przyłapano dokładnie na tym. W listopadzie 2023 roku Futurism opisał, że Sports Illustrated publikował recenzje produktów pod nazwiskami autorów, którzy najwyraźniej nie istnieli, a jeden z nich miał zdjęcie profilowe wystawione na sprzedaż w serwisie z wygenerowanymi przez AI portretami. Wydawca odpowiedział, że treści pochodziły od zewnętrznego wykonawcy, i zaprzeczył, jakoby napisała je AI. Same fałszywe tożsamości nie były przedmiotem sporu. Wcześniej w tym samym roku CNET przyznał, że poprawiał krótkie teksty stworzone narzędziem AI, gdy Futurism znalazł w nich błędy pod podpisem „CNET Money Staff”, i przeniósł informację o użyciu AI w miejsce widoczne dla czytelników.
Zasady dotyczące spamu Google nie wymieniają fałszywych profili autorów jako osobnego naruszenia, a Google nie mówi, jak jego systemy miałyby je wykrywać, co zauważył Search Engine Journal. Podpisy autorów nigdy też nie były dźwignią rankingową. W styczniu 2024 roku Google Search Liaison napisał, że „samo dodanie podpisu autora nie daje wzrostu w rankingu”, a John Mueller powiedział w 2021 roku, że autor nie jest bezpośrednim czynnikiem rankingowym. Nowy tekst działa więc tylko w jedną stronę: prawdziwy autor nie zdobywa punktów, a zmyślony zostaje nazwany sygnałem strony niskiej jakości. Znaczniki autora zmyślonemu autorowi nie pomogą. Przewodnik Google o danych strukturalnych Article zaleca author.name i author.url, żeby Google mógł zidentyfikować osobę, a to działa tylko wtedy, gdy ta osoba istnieje.
Skąd pochodzi nowy tekst
Prawie każde nowe zdanie już istniało w wytycznych dla raterów, czyli podręczniku, z którego korzystają osoby oceniające jakość wyników Google. Definicja treści głównej, cztery cechy i zasada o fałszywych profilach autorów już tam były. Październikowa aktualizacja przeniosła je do publicznego przewodnika dla właścicieli stron, prostszymi słowami i z kilkoma nowymi przykładami.
Porównaliśmy nową sekcję z wydaniem wytycznych z 11 września 2025 roku, do którego odsyła przewodnik:
- Definicja to sekcja 2.4.1 niemal słowo w słowo: „Main Content is any part of the page that directly helps the page achieve its purpose” (treść główna to każda część strony, która bezpośrednio pomaga stronie osiągnąć jej cel). Ta sama sekcja mówi, że zawartość zakładek „może być uznana za część MC” i że MC „obejmuje też tytuł na górze strony”.
- Nakład pracy, oryginalność, talent lub umiejętności i dokładność to sekcja 3.2, w której jakość treści głównej „można określić na podstawie ilości nakładu pracy, oryginalności oraz talentu lub umiejętności”. Ten akapit był już w wydaniu z marca 2024 roku.
- Zdanie o wskazywaniu źródła przeniesiono z sekcji 4.6.6, gdzie strony zbudowane ze skopiowanej treści „należy oceniać jako Lowest, nawet jeśli strona przypisuje zasługi za treść innemu źródłu”.
- Fałszywe profile to sekcja 4.5.3: „treści wygenerowane przez AI ze zmyślonymi profilami ‚autorów’ (obrazy wygenerowane przez AI lub zwodnicze opisy twórców)“. Ten punkt pojawia się po raz pierwszy w wydaniu ze stycznia 2025 roku. W wydaniu z marca 2024 roku go nie ma.
Niektóre wiersze są nowe w publicznym przewodniku. Przykładu z odśnieżaniem podjazdu i interaktywnej mapy do gry nie ma w wytycznych dla raterów, słowo „nagłówki” dodano obok „tytułu”, a wyrażenie „zautomatyzowane systemy jakości” nie ma źródła w wytycznych. Przewodnik jest też bardziej stanowczy w sprawie YMYL: od raterów wymaga się, by „rozważyli stopień” dokładności, a właścicielom stron mówi się, że treść „musi być bardzo dokładna”.
Czy to zmienia rankingi?
Sama edycja rankingów nie zmienia. Google mówi, że oceny raterów nie przesuwają pojedynczych stron, a zmiana w dokumentacji nie jest aktualizacją algorytmu. Oceny raterów pomagają jednak trenować i testować niektóre modele rankingowe Google, dlatego ta miara ma znaczenie. Marie Haynes spodziewa się wkrótce core update. To jej prognoza, nie komunikat Google.
Sformułowania Google o raterach nie zmieniły się od lat. Sam przewodnik mówi: „Dane od raterów nie są używane bezpośrednio w naszych algorytmach rankingu”, i porównuje oceny do kart z opiniami w restauracji. Strona o testowaniu wyszukiwarki mówi, że oceny „nie wpływają bezpośrednio na ranking”, ale pomagają mierzyć jakość. Opracowany przez Google przegląd wytycznych dla raterów z 2023 roku idzie o krok dalej: oceny „służą do ulepszania naszych systemów przez dostarczanie im pozytywnych i negatywnych przykładów wyników wyszukiwania”.
Część luki wypełniają akta sądowe. W amerykańskiej sprawie antymonopolowej opinia sędziego Mehty o środkach naprawczych z 2 września 2025 roku opisuje RankEmbed i RankEmbedBERT jako modele rankingowe, które opierają się na logach wyszukiwania „plus ocenach wygenerowanych przez ludzkich raterów”. Oceny raterów trafiają więc do rankingu opartego na uczeniu maszynowym jako dane treningowe niektórych modeli. Opinia nie mówi natomiast, jakie kryteria raterów te oceny odzwierciedlają. Marie Haynes pisze, że Google „używa tych wytycznych do trenowania modeli uczenia maszynowego”; węższa wersja ma poparcie w aktach, a krok stąd do „cztery cechy to to, czego uczą się modele” jest wnioskowaniem.
Jej druga uwaga dotyczy czasu. Google ogłosił swój nowy, najbardziej zaawansowany model Gemini 4 Argon 30 września 2026 roku, a ona podejrzewa, że skok możliwości modelu poprawi systemy rankingowe i przyniesie znaczący core update. Ogłoszenie nic nie mówi o wyszukiwarce, więc czytam to jako rozsądne przypuszczenie doświadczonej obserwatorki. Jeszcze jeden element kontekstu: osobny system pomocnych treści już nie istnieje. Google włączył go do głównego rankingu w marcu 2024 roku, mówiąc, że nie ma już „jednego sygnału ani systemu” dla pomocności.
Gdzie czytamy tę aktualizację inaczej niż Marie Haynes
Tabela Marie Haynes to przydatne szybkie podsumowanie, a jej rady są rozsądne. W trzech miejscach przypisuje jednak tej stronie więcej, niż strona mówi, więc oddzielamy jej radę od tekstu Google.
- W sprawie halucynacji jej tabela mówi, że cecha dokładności „wyraźnie przestrzega przed niesprawdzonymi halucynacjami AI”. Strona o pomocnych treściach nie wspomina o halucynacjach. Takie sformułowanie jest na stronie siostrzanej zaktualizowanej tego samego dnia, Using generative AI content, która mówi teraz, że wynik generatywnej AI „może zawierać nieścisłości (znane też jako halucynacje)” i że „ręczne sprawdzenie faktów i przejrzenie całej treści wygenerowanej przez AI jest kluczowe”. Wymóg przeglądu obejmuje także elementy title, opisy meta, dane strukturalne i teksty alternatywne obrazów.
- W sprawie zakładek jej tabela mówi, że Google „wyjaśnił, iż zakładki i akordeony są dopuszczalne dla porządku w układzie, o ile treść jest dostępna”. Nowa sekcja tylko wymienia sekcje w zakładkach jako rodzaj treści głównej. Akceptacja zakładek przez Google leży gdzie indziej: zasady dotyczące spamu mówią, że treść w akordeonach i zakładkach „nie narusza naszych zasad”, a przewodnik o indeksowaniu mobile-first mówi, że Google „nie załaduje treści, która wymaga interakcji użytkownika”. Eksperyment Merj dał ten sam wynik: tekst obecny w HTML za zakładką został zaindeksowany, a tekst pobierany dopiero po kliknięciu nie.
- Jej wiersz „Skill & Experience” łączy dwie idee. Cecha Google to „talent lub umiejętności”, a jej przykład mówi, że wiedza ekspercka nie zawsze jest wymagana. YMYL pojawia się przy dokładności.
Pomija też zdanie o wskazywaniu źródła przy nakładzie pracy oraz punkt o tytułach i nagłówkach, które dla wielu małych stron są dwiema najpraktyczniejszymi liniami tej aktualizacji.
Co to znaczy dla strony małej firmy
Dla małej firmy aktualizacja w większości potwierdza to, co dobra strona usługi już robi. Treścią główną strony usługi jest opis usługi, ceny lub sposób ich ustalania, przebieg pracy, odpowiedzi na częste pytania, opinie, gdy strona jest o opiniach, i formularz. Wszystko dookoła jest materiałem pomocniczym.
Kilka wzorców, które widzimy na stronach małych firm i agencji, wpada teraz wprost w tekst opublikowany przez Google:
- Zmyśleni członkowie zespołu. „Nasza specjalistka Anna” ze zdjęciem ze stocku lub wygenerowanym przez AI to dokładnie przypadek „zmyślonych imion”. Prawdziwa osoba, nawet bez zdjęcia, jest lepsza niż miła fikcja.
- Przepisane artykuły z linkiem do źródła. To one są celem zdania o wskazywaniu źródła. Jeśli wpis na blogu opowiada cudzy artykuł, link nie czyni go oryginalnym.
- Tekst napisany przez AI i opublikowany bez przeglądu. Google od 2023 roku mówi, że ocenia jakość niezależnie od tego, jak treść powstała, jego strona siostrzana prosi teraz o ręczne sprawdzenie faktów, a ta sama kontrola dotyczy tytułów, opisów i tekstów alternatywnych pisanych przez AI. Przy dużej skali zasady dotyczące spamu już uznają generowanie „wielu stron bez dodawania wartości dla użytkowników” za nadużycie polegające na masowym tworzeniu treści (scaled content abuse).
- Fałszywe lub niesprawdzone opinie. Jeśli opinie klientów są częścią treści głównej strony, muszą być prawdziwe. W UE jest to już prawo dla firm sprzedających konsumentom: dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowych zakazuje twierdzenia, że opinie pochodzą od prawdziwych klientów, bez rozsądnej weryfikacji, oraz zakazuje zamieszczania lub zamawiania fałszywych.
Jest jeszcze jeden punkt unijny dla stron publikujących artykuły tworzone z pomocą AI. Artykuł 50 ust. 4 AI Act, który obowiązuje od 2 sierpnia 2026 roku, wymaga ujawnienia, gdy tekst wygenerowany przez AI jest publikowany w celu informowania opinii publicznej o sprawach interesu publicznego, chyba że człowiek go przejrzał, a osoba ponosi odpowiedzialność redakcyjną. Digital Omnibus on AI przyjęty w lipcu 2026 roku tego ustępu nie zmienił. Wytyczne Komisji do artykułu 50, które nie są wiążące, mówią, że sprawdzenie faktów to minimum takiego przeglądu i że osobę odpowiedzialną redakcyjnie powinno być łatwo znaleźć. Czy dany wpis na firmowym blogu marketingowym jest sprawą „interesu publicznego”, nie jest rozstrzygnięte, a to nie jest porada prawna. Mimo to przewodnik Google i tekst unijny wskazują dziś ten sam kierunek: prawdziwa, podpisana imieniem osoba, która sprawdziła fakty. Nasza polityka redakcyjna jest na tym zbudowana.
Co sprawdzić teraz, w tym tygodniu i później
Zacznij od stron, które przynoszą zapytania, nie od całej witryny. Sprawdź, czy główna odpowiedź jest widoczna blisko góry, czy tytuły i nagłówki prawdziwie opisują stronę, czy każdy autor jest prawdziwą osobą i czy teksty tworzone z pomocą AI przeszły kontrolę faktów. Potem odczekaj kilka tygodni, zanim zaczniesz czytać wyniki.
Dziś otwórz trzy najważniejsze strony i zapytaj o każdą: do czego ta strona służy i czy pierwszy ekran to dostarcza? Jeśli cena, odpowiedź lub narzędzie leży pod wstępem, o który nikt nie prosił, przesuń je wyżej.
W tym tygodniu:
- Przejrzyj autorów na swojej stronie. Usuń lub zastąp każdy profil, który nie jest prawdziwą osobą, i popraw każdą kwalifikację niezgodną z prawdą.
- Przeczytaj title i H1 każdej kluczowej strony oczami obcego. Czy streszczają stronę, czy tylko powtarzają słowo kluczowe?
- Sprawdź, czy treść w zakładkach i akordeonach jest w HTML strony od razu po załadowaniu, a nie pobierana po kliknięciu: otwórz kod źródłowy strony i wyszukaj zdanie z wnętrza zakładki.
- Wypisz teksty tworzone z pomocą AI, razem z tytułami, opisami meta i tekstami alternatywnymi, i porównaj je ze źródłami.
Potem obserwuj i czekaj. Zmiana w dokumentacji nie jest aktualizacją rankingu, a przewodnik Google o core updates mówi, że potwierdzenie przez systemy, iż witryna jako całość tworzy pomocne treści, „może potrwać kilka miesięcy”. Porównuj te same strony w raporcie Skuteczność (Performance) w Search Console w porównywalnych zakresach dat. Jeśli pojawi się core update, Google zaleca odczekać co najmniej pełny tydzień po jego zakończeniu, zanim zaczniesz analizować wyniki.
Jeśli wolisz, by ktoś przeszedł z tobą przez twoje strony, obejmuje to nasz audyt SEO strony.
Źródła
Google, źródła pierwotne:
- Google Search Central, „Creating helpful, reliable, people-first content”, ostatnia aktualizacja 1 października 2026: developers.google.com; poprzednia wersja (ostatnia aktualizacja 10 grudnia 2025) w Wayback Machine, 1 października 2026, 15:48 UTC: web.archive.org
- Google Search Central, „Using generative AI content”, ostatnia aktualizacja 1 października 2026: developers.google.com
- Google Search Central, „Latest documentation updates”, wpis z 1 października 2026: developers.google.com
- Google, Search Quality Evaluator Guidelines, wydanie z 11 września 2025, sekcje 2.4.1, 3.2, 4.5.3, 4.6.5, 4.6.6: static.googleusercontent.com; wydania z 5 marca 2024 i 23 stycznia 2025 w Wayback Machine: marzec 2024, styczeń 2025
- Google, „Search Quality Rater Guidelines: An Overview”, listopad 2023: services.google.com
- Google, „Search Engine Testing & Evaluation” (How Search works): google.com
- Google Search Central Blog, Elizabeth Tucker, „Our latest update to the quality rater guidelines: E-A-T gets an extra E for Experience”, 15 grudnia 2022: developers.google.com
- Google Search Central Blog, „What web creators should know about our March 2024 core update and new spam policies”, 5 marca 2024: developers.google.com
- Google, Elizabeth Tucker, „Google Search: New updates to address spam and low-quality results”, 5 marca 2024: blog.google
- Google Search Central, „A guide to Google Search ranking systems”: developers.google.com
- Google Search Central Blog, Danny Sullivan i Chris Nelson, „Google Search’s guidance about AI-generated content”, 8 lutego 2023: developers.google.com
- Google Search Central, „Spam policies for Google web search”, ostatnia aktualizacja 28 sierpnia 2026: developers.google.com
- Google Search Central, „Article structured data”: developers.google.com
- Google Search Central, „Influencing your title links in search results”: developers.google.com
- Google Search Central, „Mobile site and mobile-first indexing best practices”: developers.google.com
- Google Search Central, „Qualify your outbound links to Google”: developers.google.com oraz „Prevent user-generated spam on your site and platform”: support.google.com
- Google Search Central, „Google Search’s core updates” oraz „Debugging drops in Google Search traffic”: core updates, spadki ruchu
- Search Console Help, „Performance report (Search results)“: support.google.com
- Google, „Introducing Gemini 4 Argon”, 30 września 2026: blog.google
- Google Search Liaison na X, 8 stycznia 2024: x.com
Teksty sądowe i unijne:
- United States v. Google LLC, No. 20-cv-3010 (D.D.C.), Memorandum Opinion on remedies, 2 września 2025 (Document 1436): courtlistener.com; Memorandum Opinion on liability, 5 sierpnia 2024 (Document 1033): courtlistener.com
- Rozporządzenie (UE) 2024/1689 (AI Act), artykuły 50 i 113: publications.europa.eu
- Rozporządzenie (UE) 2026/1744 (Digital Omnibus on AI): publications.europa.eu
- Komisja Europejska, wytyczne dotyczące obowiązków przejrzystości z artykułu 50 AI Act, 20 lipca 2026: digital-strategy.ec.europa.eu
- Dyrektywa (UE) 2019/2161 zmieniająca dyrektywę o nieuczciwych praktykach handlowych, załącznik I pkt 23b i 23c: publications.europa.eu
Praktycy i doniesienia:
- Marie Haynes, „Google changed their helpful content guidelines to emphasize good ‘Main Content’“, 2 października 2026: mariehaynes.com
- Barry Schwartz, „Google Helpful Content Doc With New Main Content & EOT/SA Sections”, Search Engine Roundtable, 2 października 2026: seroundtable.com, oraz „Google: Manually Factcheck & Review AI-Generated Content For Accuracy”, 1 października 2026: seroundtable.com
- Matt G. Southern, „Google Adds Fake Author Warning To Helpful Content Guidance”, Search Engine Journal, 2 października 2026: searchenginejournal.com
- Barry Schwartz, relacje o wydaniach wytycznych dla raterów z 23 stycznia 2025 i 11 września 2025, Search Engine Roundtable: styczeń 2025, wrzesień 2025
- Barry Schwartz, „Google Says Author Not A Direct Ranking Factor”, Search Engine Roundtable, 22 października 2021: seroundtable.com
- Maggie Harrison Dupré, „Sports Illustrated Published Articles by Fake, AI-Generated Writers”, Futurism, 27 listopada 2023: futurism.com
- Connie Guglielmo, „CNET Is Testing an AI Engine. Here’s What We’ve Learned, Mistakes and All”, CNET, 25 stycznia 2023: cnet.com; Jon Christian, „CNET’s Article-Writing AI Is Already Publishing Very Dumb Errors”, Futurism, 17 stycznia 2023: futurism.com
- Ryan Siddle, „12 Experiments for Tabbed Content SEO”, Merj, 12 lipca 2021: merj.com