Przejdź do treści głównej
CyberLab.Team

Biura tłumaczeń

Pokaż w Mapach Google prawdziwe pary językowe swojego biura tłumaczeń

W Mapach Google menedżer pilnuje, by wizytówka mówiła o parach językowych, które biuro rzeczywiście obsługuje, i o celu, któremu służy każde tłumaczenie. Oddziela też tłumaczenie zwykłe od tłumaczenia ze statusem formalnym, wskazuje, kto w biurze ma ten status, i podaje, kiedy oraz jak oryginały są przyjmowane przy okienku.

Jedna lokalizacja od 300 zł miesięcznie

Porozmawiajmy o mojej wizytówce

Zgłoszenie jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje; menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego.

Para i cel, format, oddanie oryginałów, początek zlecenia

Cztery rzeczy, które biuro mówi menedżerowi, w kolejności, w jakiej napotyka je osoba przed zaniesieniem papieru. Menedżer nie poprawia żadnego pola, dopóki fakt, który ono stwierdza, nie pochodzi od Ciebie.

  1. 1

    Pary językowe i cel każdego tłumaczenia

    Mówisz menedżerowi, jakie pary biuro naprawdę obsługuje, w którym kierunku i do jakich celów przyjmuje zlecenia. Każda para staje się osobną usługą. Para, którą nikt w biurze się nie zajmuje, jest usuwana, a język, który biuro tylko przekazuje partnerom, opisujemy właśnie tak, jeśli w ogóle zdecydujesz się go wymienić.

  2. 2

    Tłumaczenie zwykłe albo ze statusem formalnym i kto ma status

    Podajesz, które tłumaczenia mają w biurze status formalny, w brzmieniu stosowanym w Twoich dokumentach, i kto ten status posiada. Wizytówka podaje to jako Twoje oświadczenie, linijka zwykła zostaje osobno i nie ma w niej twierdzenia, jaka instytucja przyjmie wynik. Pytanie o to, czego wymaga dana instytucja, kieruje się do biura albo do niej samej.

  3. 3

    Przekazywanie oryginałów

    Podajesz godziny przyjęć, mówisz, czy potrzebny jest termin, i wyjaśniasz, jak odbiera się gotowy dokument. Godziny pojawiają się tylko wtedy, gdy okienko naprawdę według nich pracuje; jeśli biuro przyjmuje wyłącznie po umówieniu, opis wskazuje tę drogę. Menedżer przechodzi ją tak, jak zrobiłby to ktoś z zewnątrz.

  4. 4

    Jak zaczyna się zlecenie bez kopii dokumentów

    Pierwszy kontakt jest pytaniem: telefonem, linkiem do wiadomości albo krótkim formularzem pytającym o parę i cel. Kopii dokumentu nie prosi się ani nie publikuje w wizytówce, a menedżer otwiera każdy link, by sprawdzić, że pierwszy ekran zadaje pytanie, a nie żąda skanu.

Napisz, jakie pary obsługujesz, w jakich formatach i jak oddaje się papier

Prześlij link do wizytówki i kilka linijek: pary językowe, które biuro obsługuje, które tłumaczenia mają status formalny i kto go posiada, godziny przyjęć oraz sposób przekazywania oryginałów. Obok żywej wizytówki menedżer położy Twoje notatki i wskaże, od czego warto zacząć.

Porozmawiajmy o mojej wizytówce

Jak ktoś wybiera biuro tłumaczeń na mapie

Osoba z dokumentem w ręku, która wie, w jakim języku ma on trafić do adresata, szuka okienka, do którego da się dojść. Sprawdza, czy dana para jest obsługiwana, czy biuro zrobi tłumaczenie takiego rodzaju, jakiego wymaga ten papier, i dokąd zanieść oryginał.

  • Najpierw para, i to z kierunkiem. Kto potrzebuje dyplomu przełożonego z ukraińskiego na polski, szuka czegoś innego niż ten, kto potrzebuje kierunku odwrotnego, więc wizytówkę czyta się pod kątem konkretnej pary, a nie ogólnego hasła „języki”.
  • Potem cel. Umowa dla partnera za granicą, świadectwo do rekrutacji, pismo od lekarza i akt małżeństwa to cztery różne sprawy. Szukający wpisuje sprawę i może nie wiedzieć, jak druga strona nazwie potrzebny format.
  • Zatrzymać dzwoniącego może format. Czyta, czy biuro robi tłumaczenie zwykłe, ze statusem formalnym czy oba rodzaje, i czy ktoś na miejscu umie powiedzieć, o który z nich zwykle prosi dana instytucja.
  • Dalej okienko. Kto musi przynieść papierowy oryginał, chce znać adres, godziny przyjęć, prostą odpowiedź, czy trzeba się umówić, i wiedzieć, co biuro robi z oryginałem, kiedy praca trwa.
  • Opinie czyta się pod kątem tego, jak biuro poradziło sobie z dokumentem, który ktoś odrzucił, z nazwiskiem zapisanym inaczej niż w paszporcie i z błędem znalezionym po odbiorze.
  • Zdjęcia są dowodem, że okienko istnieje: wejście od ulicy, tabliczka z godzinami przy drzwiach, lada recepcji, na której nie leży nic z czyimkolwiek nazwiskiem.
  • Na końcu to, jak zaczyna się zlecenie. Jedni wolą zacząć od telefonu, inni od krótkiego formularza, jeszcze inni od wizyty, i sprawdzają, czy przed pierwszym pytaniem trzeba mieć przy sobie papier.

Gdzie wizytówka biura tłumaczeń rozjeżdża się z rzeczywistością

Szkodę ponosi człowiek, który przychodzi z niewłaściwym papierem, prosi o nieobsługiwany język albo trafia do okienka, przy którym nikogo nie ma. Każda luka z tej listy odsyła takiego kogoś z kwitkiem.

  • Para językowa została w usługach, choć tłumacz, który ją obsługiwał, odszedł, więc dzwoniący traci rozmowę telefoniczną na ustalenie, że biuro tego nie robi.
  • Jedna linijka obiecuje tłumaczenia na wszystkie języki. Osoba z rzadką parą uznaje ją za obsłużoną, a pierwsza rozmowa zamienia się w przeprosiny.
  • Tłumaczenie zwykłe i tłumaczenie ze statusem formalnym mają wspólną nazwę usługi. Klient prosi o drugi rodzaj, dostaje pierwszy, a opinia mówi o pomyłce, nie o samej pracy.
  • W opisie stoi, że sądy i urzędy przyjmą tłumaczenie. Biuro nie może tego obiecać, bo decyduje instytucja odbierająca, a autor opinii zacytuje to zdanie z powrotem.
  • Godziny w wizytówce to godziny pracy tłumaczy, a nie okienka, więc ktoś przychodzi z oryginałem, gdy przy ladzie nie ma nikogo, kto mógłby go przyjąć.
  • Link do strony www prowadzi na ekran, który od razu prosi o skany. Kto chciał tylko zapytać, czy dana para jest obsługiwana, wychodzi albo wysyła dokumenty tam, gdzie biuro nigdy nie zgodziło się ich przyjmować.
  • Adres sprzed przeprowadzki został na drugiej wizytówce i ludzie noszą oryginały pod drzwi, za którymi działa już inna firma.

Pola, od których zależy biuro tłumaczeń

Parę językową, cel tłumaczenia i status tłumacza opisują kategorie, usługi, opis i linki, więc wszystkie muszą mówić to samo.

  • Kategoria główna nazywa pracę wykonywaną pod tym adresem, a kolejne dochodzą tylko dla usług, które naprawdę tu działają. Usługa notarialna albo punkt ksero, których biuro nie prowadzi, nie mają tu czego szukać.
  • Każda para językowa potwierdzona przez biuro to osobna usługa zapisana z kierunkiem, na przykład z polskiego na ukraiński, żeby czytający znalazł swoją parę bez przedzierania się przez listę wszystkiego.
  • Usługi według celu, jeśli biuro tak je nazywa: dokumenty do szkoły, do firmy, na wizytę lekarską. Nazwa jest nazwą biura i nie głosi, że ktokolwiek coś przyjmie.
  • Osobna linijka dla tłumaczeń ze statusem formalnym, sformułowana tak, jak formułuje to biuro, z rolą osoby, która ten status posiada, oraz zwykła linijka dla całej reszty.
  • Opis, który mówi, jak oryginały trafiają do biura: przy okienku w godzinach przyjęć, po umówieniu terminu albo drogą, którą biuro samo prowadzi. Nic w nim nie zachęca do wysyłania oryginału pocztą.
  • Godziny, które opisują okienko. Według wytycznych Google firma działająca wyłącznie po umówieniu nie podaje stałych godzin, więc w takim biurze opis wskazuje krok umówienia.
  • Link do strony, na której zaczyna się zlecenie, i numer telefonu, pod którym odbiera osoba znająca pary i formaty. Tam, gdzie Google to wspiera, opcja wiadomości oznacza link do czatu WhatsApp albo numer telefonu z obsługą SMS, dodawany w sekcji Kontakt, a biuro zostawia ją tylko wtedy, gdy ktoś jest wyznaczony do czytania wiadomości.

Miesięczna rutyna biura tłumaczeń

Raz w miesiącu menedżer wraca do biura z tym samym zestawem pytań o okienko i o pary. Pole dostaje nową treść dopiero wtedy, gdy odpowiedź jest inna niż poprzednio.

  • Które pary biuro obsługuje w tym miesiącu i kto za każdą stoi. Urlop tłumacza albo koniec umowy przekłada się na tekst usługi, nie tylko na to, co wisi w wewnętrznym kalendarzu biura.
  • Które tłumaczenia mają w biurze status formalny i kto go posiada. Status, który wygasł albo się zmienił, jest usuwany z wizytówki po Twojej wiadomości do menedżera.
  • Godziny przyjęć, porównane z tabliczką na drzwiach i z dniami nieobecności osoby przy okienku. Godziny specjalne wchodzą, gdy zamknięcie trwa najwyżej sześć dni, a przy zamknięciu od siedmiu dni wizytówka dostaje oznaczenie tymczasowo zamknięta.
  • Droga oryginału, sprawdzona tak, jak przeszedłby ją ktoś, kto nigdy tu nie był: od wizytówki na ulicę, do wejścia, do osoby, która przyjmuje oryginał i mówi, jak odebrać gotowy dokument.
  • Pierwszy kontakt. Link i numer do wiadomości zostają otwarte, a menedżer sprawdza, czy pierwszy ekran zadaje pytanie, zanim poprosi o jakikolwiek papier.
  • Pary, o które pytano, a których biuro nie obsługuje. Zgłaszasz, o jakie języki dzwoniący prosili i odeszli z niczym, a zapis pokazuje, czy brakuje linijki usługi, czy któraś obiecuje za dużo.
  • Opinie o odrzuconym dokumencie, pisowni nazwiska albo braku oryginału idą najpierw do Ciebie. Szkic odpowiedzi powstaje po nich.

Nawyki biura, którego pary językowe zależą od tłumaczy

Każdy nawyk to działanie wewnątrz wizytówki. Dobrano je dlatego, że kłopoty biura tłumaczeń zaczynają się od pary, która przeżyła swojego tłumacza, od statusu opisanego zbyt luźno albo od drzwi, których nie znajdują osoby z oryginałami.

  1. 1

    Jedna usługa na parę, z kierunkiem w nazwie

    W edytorze usług dodaj każdą potwierdzoną parę jako własną usługę nazwaną z kierunkiem, na przykład z ukraińskiego na polski, i jednym wierszem opisz cele, dla których biuro przyjmuje prace. Google odrzuca nazwy własnych usług zawierające ceny, numery telefonów lub dane osobowe, więc w nazwie zostaje para i nic więcej. Gdy tłumacz odchodzi, znika jeden wiersz, a reszta wizytówki się nie zmienia.

    Pomoc Google na ten temat: Zarządzanie usługami w Profilu Firmy

  2. 2

    Para i status nie trafiają do nazwy firmy

    Nazwa pozostaje taka, jak na drzwiach i w dokumentach. Słowa w rodzaju przysięgły, pilne czy polsko-ukraiński wyglądają pożytecznie, ale Google nie dopuszcza w nazwie informacji o usługach ani haseł reklamowych, a nazwa, która je zawiera, grozi zawieszeniem wizytówki. Pary i status należą do usług i opisu.

    Pomoc Google na ten temat: Wskazówki na temat umieszczania informacji o firmie w Google

  3. 3

    Piętro, lokal i wejście tak, jak spotka je osoba z oryginałem

    Podaj pełny adres z budynkiem, lokalem i piętrem, żeby osoba przychodząca z papierowym oryginałem trafiła do właściwych drzwi. Dodaje się tylko to, co należy do oficjalnego adresu, a wiersza typu naprzeciw parku się nie dopisuje. Jeśli Google nie znajduje adresu, popraw pinezkę na mapie.

    Pomoc Google na ten temat: Zarządzanie adresem firmy

  4. 4

    Link do rezerwacji oznaczony jako preferowany

    Jeśli biuro przyjmuje oryginały po umówieniu, dodaj link w sekcji rezerwacji i oznacz go jako preferowany link firmy, żeby pierwszy przycisk, który naciśnie osoba, otwierał pytanie o parę i cel. Pozostałe linki zostają pod nim.

    Pomoc Google na ten temat: Lokalne linki firmy

  5. 5

    Potwierdzaj godziny świąteczne, nawet gdy są takie same jak zwykłe

    Przed każdym świętem państwowym wpisuj dla okienka godziny specjalne. Google radzi potwierdzić godziny na oficjalne święta, nawet jeśli nie różnią się od zwykłych, co pokazuje osobie z oryginałem, że datę sprawdzono. Godziny specjalne pojawiają się tylko przy ustawieniu „Otwarte w godzinach głównych”, więc biuro bez godzin głównych opisuje zamknięcie świąteczne w opisie.

    Pomoc Google na ten temat: Ustawianie opcji Niestandardowe godziny otwarcia

Jak odpowiadamy na opinie o biurze tłumaczeń

Ludzie piszą o tym, czy format odpowiadał potrzebie, czy nazwisko zapisano poprawnie i jak okienko potraktowało zdenerwowaną osobę z cennym papierem. Odpowiedź mówi w imieniu biura i nigdy nie omawia dokumentu.

  • Opinia, że instytucja odrzuciła tłumaczenie, dostaje przyjęcie do wiadomości i propozycję kontaktu z biurem. Odpowiedź nie twierdzi ani że praca była poprawna, ani że błędna, i nie spiera się z instytucją.
  • Pochwała tłumacza jest podziękowaniem w imieniu biura. Nic w niej nie obiecuje, że następne zlecenie weźmie ta sama osoba.
  • Opinię o nazwisku albo dacie różnych od oryginału odpowiadamy sposobem biura na poprawki, tak jak biuro go opisuje. Żaden szczegół dokumentu nie wraca w odpowiedzi.
  • Opinię o czekaniu przy okienku albo zamkniętych drzwiach odpowiadamy godzinami przyjęć dokładnie w brzmieniu z wizytówki, a menedżer potwierdza, że wizytówka mówi to samo.
  • Opinia, która wymienia parę językową i cel, dostaje podziękowanie z tą samą parą wymienioną ponownie, co mówi kolejnemu czytelnikowi coś prawdziwego o biurze.
  • Wątek powtarzający się w kilku opiniach, jak pomylony format przy pierwszej rozmowie albo para uznana za obsługiwaną, trafia do miesięcznego zapisu według pary i formatu, bo rozwiązanie leży w wizytówce, a nie w żadnej odpowiedzi.

Tu musi wkroczyć człowiek

  • Opinia wspominająca dokument klienta, nazwisko, sprawę lub treść tłumaczenia nie jest w odpowiedzi powtarzana, nawet jeśli autor sam to wpisał. Odpowiedź wskazuje kanał kontaktu biura.
  • Opinia zarzucająca zgubienie albo uszkodzenie oryginału idzie do biura, zanim powstanie jakiekolwiek sformułowanie, a odpowiedź nigdy nie opisuje, co stało się z papierem.

Instytucja odrzuciła tłumaczenie? Odpowiedź odsyła do biura

Menedżer odpowiada sformułowaniami samego biura o poprawkach i godzinach przyjęć. Opinie o odmowie przyjęcia tłumaczenia przez instytucję trafiają najpierw do Ciebie, a publikujemy je po Twojej akceptacji.

Porozmawiajmy o mojej wizytówce

Do czego służą wpisy biura tłumaczeń

Wpisy w tej branży dotyczą drzwi i par: jaki język jest dostępny, kiedy przyjmowane są oryginały i jak zacząć. Nigdy nie opisują tego, co jest napisane w czyichkolwiek dokumentach.

  • Wpis o parze albo celu, z kierunkiem i tym, co biuro potwierdza, że robi, bez słowa o tym, czy przyjmie to jakaś instytucja.
  • Wpis tłumaczący własnymi słowami biura różnicę między tłumaczeniem zwykłym a tłumaczeniem ze statusem formalnym, z rolą osoby, która w biurze ten status posiada, i bez słowa o tym, jaka instytucja przyjmie wynik.
  • Droga oddania oryginału w prostych krokach: gdzie jest okienko, jakie są godziny, czy trzeba się umawiać, co dzieje się z oryginałem i jak odbiera się gotowy dokument.
  • Zawiadomienie o zmienionych godzinach przyjęć na święto albo planowaną nieobecność, żeby nikt nie stanął przed zamkniętymi drzwiami.
  • Zdjęcia wejścia, tabliczki i lady recepcji, na której nic nie leży, z pracownikami pokazanymi tylko wtedy, gdy każdy z nich wyraził na to zgodę na piśmie.
  • Czego się nie publikuje: zdjęcia ani skanu dokumentu klienta, pieczęci z czytelnym numerem, zrzutu ekranu zlecenia, wzoru z prawdziwym nazwiskiem ani żadnego zdania mówiącego, że dokument zostanie przyjęty.

Jedno okienko albo biuro z kilkoma

Jedna lokalizacja

Jedno okienko to jedna wizytówka: jej adres to miejsce, gdzie oryginały zmieniają ręce, każda para jest usługą, a linijka dla tłumaczeń ze statusem formalnym stoi osobno od zwykłej. Tłumacze pracujący z domu i oddający pracę mailem zostają w tekście i nie stają się lokalizacjami.

Sieć

Biuro z kilkoma punktami obsługi wpisuje wyłącznie te, w których w zadeklarowanych godzinach naprawdę ktoś przyjmuje klientów. Każda lokalizacja jest fakturowana osobno, a pakiet w jednej może różnić się od pakietu w drugiej. Agencja partnerska albo niezależny tłumacz pracujący poza okienkiem ma własną wizytówkę albo żadnej.

Podział pracy: decyzje biura i obowiązki menedżera

Co robi menedżer

  • Zapisuje jedną usługę na każdą parę potwierdzoną przez biuro, razem z kierunkiem, i usuwa ją, gdy tylko napiszesz, że para już nie działa.
  • Trzyma linijkę tłumaczeń ze statusem formalnym osobno od zwykłej i żadnej z nich nie formułuje jako obietnicy, że instytucja przyjmie wynik.
  • Przechodzi drogę oryginału i link do pierwszego kontaktu tak jak osoba z ulicy, a każdy krok, który prosi o kopię dokumentu, odnotowuje.
  • Skreśla sformułowania obiecujące szybkość, przyjęcie albo wszystkie języki, a na ich miejsce wpisuje zwykły opis biura.

Co potwierdzasz Ty

  • Pary językowe i kierunki, które biuro obsługuje w tym miesiącu, oraz to, kto za każdą odpowiada.
  • Które tłumaczenia mają w Twoim biurze status formalny, kto go posiada oraz dokładne brzmienie i dokument, który go potwierdza. Żadnego statusu sami nie nazywamy.
  • Godziny przyjęć, to, czy potrzebna jest rezerwacja terminu, i każdy dzień, w którym okienko będzie zamknięte.
  • Droga przekazania oryginałów i odbioru gotowego dokumentu, w słowach, których używa biuro.

Jeden z możliwych pierwszych miesięcy w biurze tłumaczeń

przykład procesu, a nie wynik klienta
  1. Tydzień 1

    Pierwszy przegląd zestawia dwie listy: pary, kierunki i cele, które według biura są obsługiwane, oraz to, co wizytówka twierdzi dziś. Miesiąc zaczyna się od wszystkiego, co wizytówka głosi, a biuro za tym nie stoi.

  2. Tydzień 2

    Formaty. Linijka zwykła i linijka tłumaczeń ze statusem formalnym zostają rozdzielone, rola osoby ze statusem trafia do opisu słowami biura, a każde zdanie obiecujące przyjęcie zostaje zastąpione opisem.

  3. Tydzień 3

    Okienko. Godziny przyjęć są porównane z tabliczką na drzwiach, droga oryginału zostaje spisana, wejście opisane, a pierwszy ekran za linkiem do strony przeczytany, żeby było widać, gdzie zaczyna się zlecenie.

  4. Tydzień 4

    Odpowiedzi i bilans. Opinie, które czekały, dostają odpowiedzi, a na końcu miesiąca powstaje zestawienie odrzuconych zapytań, każde przypisane do swojej pary albo formatu.

Przykład jednego ze sposobów, w jaki może upłynąć pierwszy miesiąc, bez obiecywania wyniku jakiemukolwiek biuru. Biuro, którego wizytówka głosi każdy język, zaczyna od swoich par, a wybrany pakiet decyduje, ile jeszcze zmieści się w miesiącu.

Sześć sprawdzeń wizytówki biura tłumaczeń: od par po pierwszy ekran

  • Przejdź usługi z tłumaczem, który obsługuje każdą parę, i skreśl wszystkie pary, których obecnie nikt w biurze nie pokrywa.
  • Poszukaj zdania mówiącego, że tłumaczenia przyjmują sądy, urzędy albo jakakolwiek instytucja, i usuń je. Decyduje instytucja odbierająca, a biuro nie może za nią odpowiadać.
  • Porównaj godziny przyjęć z tabliczką na drzwiach i z dniami, w których osoby przy okienku nie ma.
  • Stuknij link do strony www na telefonie. Jeśli pierwszy ekran prosi o skany albo wgranie plików, zanim zada pytanie, od tego zacznij.
  • Przejrzyj opis i wpisy pod kątem słów pilne, tego samego dnia i każdy język, i usuń to, czego biuro nie dotrzyma.
  • Przewiń zdjęcia w poszukiwaniu papieru z czytelnym nazwiskiem, pieczęci z numerem albo ekranu ze zleceniem.

Skreśl pary językowe, których nie obsługujesz, albo zrobimy to za Ciebie

Przejdź te kontrole razem z tłumaczami. Możesz też zostawić to menedżerowi: poprawi usługi i zapewnienia o akceptacji dokumentów, a zapyta Cię o status formalny tłumaczeń i godziny.

Porozmawiajmy o mojej wizytówce

Czego wizytówka biura tłumaczeń nie może obiecać

  • Nie udzielamy porad prawnych i nie obiecujemy, że jakakolwiek instytucja, sąd czy organ przyjmie tłumaczenie. Decyduje druga strona, a wizytówka opisuje usługę, nie jej skutek.
  • Status tłumacza przysięgłego, poświadczenie czy inny status pojawia się wyłącznie w słowach biura i tylko wtedy, gdy potwierdza go dokument. Żadnego statusu nie podajemy jako własnego faktu, a menedżer nie ocenia, jakiego wymaga dany dokument.
  • Żadna kopia dokumentu klienta nie jest przechowywana, publikowana ani żądana przez wizytówkę. Oryginały przechodzą z rąk do rąk wyłącznie drogami, które prowadzi samo biuro.
  • Nie podajemy terminu ani ceny żadnego tłumaczenia. To należy do biura i do jego rozmowy z klientem.

Pomoc Google dla takiej firmy

Każdy link otwiera artykuł Pomocy Profilu Firmy w Google w języku tej strony, jeśli Google go udostępnia. Linijka pod linkiem mówi, dlaczego jest tu ważny.

  • Treści zabronione i podlegające ograniczeniom

    Nazwisko, dane z dokumentu tożsamości lub inne dane identyfikujące klienta na skanie albo zrzucie ekranu Google uznaje za informacje osobiste, których nie wolno publikować, więc w wizytówce nie ma nic takiego.

  • Czatowanie z klientami w profilu firmy

    Jak dodać do danych kontaktowych opcję WhatsApp lub wiadomości tekstowych, tylko w wybranych regionach, żeby biuro skierowało ją na pytanie o parę i cel, a nie na skany.

  • Zarządzanie usługami w Profilu Firmy

    Jak dodać każdą parę językową jako usługę z własnym opisem i jak ją usunąć, gdy biuro już jej nie obsługuje.

  • Lokalne linki firmy

    Gdzie dodaje się link do rezerwacji i jak oznaczyć jeden z linków jako preferowany, gdy biuro przyjmuje oryginały po umówieniu.

  • Zarządzanie adresem firmy

    Jak wpisuje się pełny adres, piętro i pinezkę na mapie, żeby osoba z oryginałem trafiła do właściwych drzwi.

  • Edytowanie godzin otwarcia

    Jak ustawia się godziny główne, także opcję bez godzin głównych, która pasuje do okienka przyjmującego oryginały tylko po umówieniu.

Co jest takie samo w każdej branży

Strona branży powyżej mówi o tym, co zmienia się od firmy do firmy. Część poniżej jest taka sama dla restauracji i dla gabinetu stomatologicznego: pakiety, podział obowiązków i zasady Google. Chodzi o Profil Firmy w Google, czyli wizytówkę Google, którą wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.

Jak działają tu pakiety

Każda obsługiwana lokalizacja ma jeden z trzech pakietów. Pakiet ustala, ile postów i odpowiedzi na opinie wchodzi w miesiąc, jak aktualizowane są dane profilu i czy są w nim comiesięczna optymalizacja, uzupełnianie o towary i usługi oraz reklama. Ceny są na stronie cennika. Zobacz ceny Wszystko, czym zajmuje się zespół

Start

Utrzymanie profilu

300 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT

  • 4 posty lub oferty miesięcznie
  • Do 50 odpowiedzi na opinie miesięcznie
  • 3 zgłoszenia aktualizacji danych profilu
  • Aktualizacja zdjęć
  • Kod QR do opinii
  • Podstawowy raport miesięczny
  • Pierwsza odpowiedź menedżera do 2 dni roboczych

Biznes

Rozwój profilu

596 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT

  • 24 posty lub oferty miesięcznie
  • Do 200 odpowiedzi na opinie miesięcznie
  • Regularna aktualizacja danych profilu
  • Comiesięczna optymalizacja profilu i jego SEO
  • Stopniowe uzupełnianie o towary i usługi
  • Plan treści i analiza konkurencji
  • Rozszerzony raport miesięczny
  • Konsultacja co kwartał
  • Pierwsza odpowiedź menedżera do 1 dnia roboczego

Pro

Rozwój profilu i reklama

996 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT

  • Wszystko z pakietu Biznes
  • 24 posty lub oferty i do 200 odpowiedzi na opinie miesięcznie
  • Pierwsza konfiguracja i uruchomienie Google Ads
  • Przygotowanie tekstów i obrazów reklamowych
  • Reklama w jednym języku
  • Prowadzenie i comiesięczna optymalizacja reklamy
  • Rozszerzony raport z pracami i planem reklamowym
  • Pierwsza odpowiedź menedżera do 1 dnia roboczego

Menedżer proponuje, Ty zatwierdzasz

Każdą zmianę, wpis i odpowiedź menedżer przygotowuje z Twoich materiałów. Nic nie jest publikowane, przywracane ani naliczane bez Twojej zgody; oznaczona zmiana albo zmiana pakietu czeka na Ciebie.

Kto co robi, w każdej branży

Co robi menedżer

  • Regularnie sprawdza profil i prowadzi pisemny spis uzgodnionych danych.
  • Przygotowuje aktualizacje danych profilu, posty i oferty z Twoich materiałów oraz z uzgodnionego planu.
  • Odpowiada na opinie w miesięcznym limicie, w tonie ustalonym raz na starcie, a wszystko wrażliwe tego samego dnia przekazuje Tobie.
  • Pisze raport miesięczny i wnosi rekomendacje na czat w panelu, zamiast działać samodzielnie.

Co potwierdzasz Ty

  • Fakty, które znasz tylko Ty: aktualne godziny, ceny, usługi, zdjęcia, kto jest w zespole w tym miesiącu.
  • Ton odpowiedzi ustalony raz na starcie i treść wszystkiego, co zostało przekazane Tobie.
  • Zgoda przed przywróceniem wartości zmienionej przez kogoś innego i przed przejściem lokalizacji do innego pakietu; bez niej nic nie jest naliczane.

Co działa tak samo w każdej branży

  • Własność i dostęp: profil pozostaje własnością firmy. Menedżer pracuje z Waszego konta z uprawnieniami menedżera, a pierwszym krokiem pierwszego miesiąca jest potwierdzenie, kto jest właścicielem profilu i kto jeszcze ma dostęp.
  • Zawieszenie: gdy Google zawiesza profil, menedżer ustala prawdopodobną przyczynę, doprowadza dane do tego, co firma może udokumentować, i składa wniosek o przywrócenie. To część każdego pakietu. Termin i decyzja należą do Google.
  • Duplikaty: drugi profil pod tym samym adresem albo stary po przeprowadzce zgłaszany jest do Google z dowodami. Co zostaje, a co się łączy, uzgadniamy z Wami przed wysłaniem.
  • Pomiar: jeśli się zgodzicie, link do strony w profilu dostaje oznaczenia i wejścia z profilu widać osobno w Waszej analityce. Połączenia i prośby o trasę liczy własna statystyka profilu w Google, a to, które z nich zamieniły się w klientów, wiecie tylko Wy.
  • Pytania, które klienci powtarzają: odpowiedzi wpisujemy we własne pola profilu i aktualizacje w brzmieniu, które potwierdziliście. 3 listopada 2025 roku Google wyłączył API pytań i odpowiedzi dla profili firm na czas przebudowy tej funkcji, więc ta część pracy nie opiera się na tej sekcji.

Zasady Google, które obowiązują w każdym profilu

  • O pozycji w wynikach lokalnych decyduje Google, ważąc trafność, odległość i rozpoznawalność. Żadna firma nie kupi pozycji ani nie obieca miejsca w wynikach.
  • Weryfikacja, uprawnienia i lista kategorii to zasady Google i różnią się między krajami.
  • Zdjęć i opinii zostawionych przez inne osoby nie usuniemy. Tam, gdzie łamią zasady Google, można je zgłosić, a decyzję podejmuje Google.
  • Rezerwacje, zamówienia albo dostawę podpinamy tylko wtedy, gdy już korzystasz z dostawcy, którego Google obsługuje w Twoim kraju.
  • Liczbę postów i odpowiedzi na opinie w miesiącu ustala pakiet, a to, co niewykorzystane, nie przechodzi dalej. W Start dane profilu aktualizujemy na uzgodnione zgłoszenia, a w pakietach Biznes i Pro regularnie, w miarę zmian w firmie.

Opinie: ta sama polityka wszędzie

  • Nie prosimy o opinie wyłącznie zadowolonych klientów, niczego nie oferujemy w zamian i nie usuwamy opinii: opinię łamiącą zasady usuwa Google, a swoją opinię może usunąć jej autor.
  • Nie obiecujemy oceny, pozycji w wynikach ani większej liczby klientów. Obiecujemy uzgodniony proces, co miesiąc.

Czym zespół zajmuje się w tej branży

Zobacz ceny

Reszta pracy nad lokalnym SEO

Ta strona dotyczy profilu: tego, co menedżer utrzymuje w porządku na mapie co miesiąc. Wyniki lokalne zależą też od samej strony, od wzmianek w katalogach i od tego, gdzie klient trafia po kliknięciu w mapę. Tym zajmujemy się osobno, a ekspresowy przegląd pokazuje, co naprawdę Cię hamuje.

Ustawimy pary językowe i formaty pod obsługę klientów w biurze

Menedżer ustawia pary językowe, formaty i godziny przyjęć, a potem sprawdza, czy nadal się zgadzają. Ty potwierdzasz, które tłumaczenia mają status formalny i jak wydaje się dokument.

Porozmawiajmy o mojej wizytówce

Najczęstsze pytania

Jak oddzielić tłumaczenie zwykłe od usługi wymagającej potwierdzonego statusu? +
Każdy rodzaj dostaje własną linijkę usługi. Mówisz menedżerowi, które tłumaczenia mają w Twoim biurze status formalny i kto go posiada, a linijka używa Twojego brzmienia i wymienia rolę albo osobę tak, jak ją nazwiesz. Linijka zwykła pozostaje zwykła. Żadna z nich nie twierdzi, że instytucja przyjmie wynik, bo to rozstrzyga strona odbierająca.
Jak wizytówka może pokazać, jak przekazuje się oryginały, nie przyjmując ich u siebie? +
Wizytówka opisuje drogę i niczego nie odbiera. Podaje adres, godziny przyjęć albo krok umówienia, to, co osoba ma ze sobą zabrać, i sposób odbioru gotowego dokumentu. Pierwszy kontakt pyta o parę i cel, a nigdzie w wizytówce nie prosimy o kopię dokumentu ani jej nie pokazujemy.
Czy wizytówka może głosić, że nasze tłumaczenia przyjmują sądy i urzędy? +
Nie. O przyjęciu decyduje instytucja odbierająca, a zdanie, które to obiecuje, wraca jako skarga. Wizytówka mówi, co robi biuro, i Twoimi słowami, jaki status ma tłumaczenie. Klienta z konkretną instytucją w głowie kierujemy do biura, które może o to zapytać tę instytucję.
Tłumacz z naszego biura ma status formalny. Czy wizytówka może go wymienić z nazwiska? +
Tylko w brzmieniu stosowanym przez biuro i tylko za zgodą tej osoby. Menedżer prosi biuro o dokument stojący za sformułowaniem i zapisuje, co on obejmuje. Status nigdy nie trafia do nazwy firmy, a tłumacz pracujący także samodzielnie ma własną wizytówkę, której menedżer bez jego zgody nie zmienia.
Parę obsługujemy tylko przez tłumaczy partnerskich. Czy to ma być usługa? +
Tylko wtedy, gdy biuro przyjmuje zlecenie i za nie odpowiada, a opis mówi wprost, czy praca powstaje w biurze, czy jest przekazywana dalej. Jeśli parę w całości obsługuje ktoś inny, nie trafia ona do usług. Granicę wyznaczasz Ty, a menedżer zapisuje Twoją decyzję.
Nasze okienko przyjmuje oryginały tylko po umówieniu. Co wpisać w godzinach? +
Według wytycznych Google firma działająca wyłącznie po umówieniu nie podaje stałych godzin, więc opis wskazuje drogę umówienia. Jeśli okienko ma też dni, w które można wejść bez zapowiedzi, te godziny wpisujemy dokładnie takie, jakie są. Gdy okienko jest zamknięte najwyżej sześć dni, wystarczą godziny specjalne, a od siedmiu dni wizytówka dostaje oznaczenie tymczasowo zamknięta.
Dzwoniący chce języka, którego nie mamy. Jak to ująć w wizytówce? +
Usługi wymieniają wyłącznie pary, które potwierdzasz, a pierwszy kontakt pyta o parę, zanim zapyta o cokolwiek innego. Prośba o brakującą parę trafia do miesięcznego zapisu, żeby było widać, czy ją dodać, wskazać partnera, czy zostawić. Menedżer nigdy nie dopisuje pary, której nikt w biurze nie obsługuje.
Czy link do wiadomości może przyjmować skany dokumentów? +
Nie powinien. Tam, gdzie Google to wspiera, wiadomości oznaczają link do czatu WhatsApp albo numer z obsługą SMS, dodawany w sekcji Kontakt i kontrolowany wyłącznie przez Twoje biuro. Ustalona pierwsza odpowiedź pyta o parę i cel i mówi, gdzie oddaje się oryginały. Przez wizytówkę nie prosimy o żaden dokument.
Autor opinii pisze, że instytucja odrzuciła jego tłumaczenie. Co mamy odpowiedzieć? +
Krótko: podziękowanie, zdanie, że biuro chce zrozumieć, co się stało, i droga kontaktu. Odpowiedź nie twierdzi, że praca była dobra, nie opisuje dokumentu i nie spiera się z instytucją.
W Polsce klienci pytają, czy potrzebny jest tłumacz przysięgły, a na Ukrainie, czy dokument da się przetłumaczyć do użytku za granicą. Gdzie to trafia? +
Do usług i opisu, w brzmieniu, które biuro potwierdza dla własnego kraju. Menedżer nie przenosi statusu z jednego kraju do drugiego i nie mówi, jakiego wymaga dany dokument. Biuro podaje, co oferuje, a klient pyta instytucję odbierającą, czego ona chce.

Para, format i okienko, które się zgadzają

Prześlij link do wizytówki i listę par, które biuro obsługuje. Odpowiedź wraca w ciągu jednego dnia roboczego. Wskazuje, gdzie wizytówka rozmija się z okienkiem pod względem par, formatów, godzin i drogi oryginałów, i proponuje pakiet dla każdej lokalizacji.

Porozmawiajmy o mojej wizytówce

Pracujemy na Profilach Firmy zgodnie z zasadami Google dla agencji. Czego oczekiwać od agencji, Google wyjaśnia w pomocy „Wskazówki dotyczące współpracy z osobami trzecimi”.